A tak po sesji piszą inni...
Funkcjonujesz, ale pod maską „ogarniętego faceta” czujesz rozczarowanie tym, jak naprawdę wygląda Twoje życie. Podczas 90-minutowej sesji oddechowej, połączysz się z ciałem i umysłem, zobaczysz przed czym uciekasz i co Cię blokuje. Dojrzysz to co Ci nie służy, a dzięki temu pełen odwagi staniesz się najlepszą wersją siebie.
Sesja odbędzie się:
Czwartek, 19 marca 2026 o godzinie 20:00
Pracujesz, płacisz rachunki, nie jesteś totalnie "na dnie".
Nikt nie widzi problemu, Ty wiesz, że coś w Tobie zgasło.
Używki, scrollowanie, odwlekasz decyzje. Z zewnątrz wszystko wygląda ok.
Czy naprawdę tak już zostanie przez kolejne 10 lat?
To 90 minut intensywnej pracy z układem nerwowym. Nie musisz "wierzyć" w metodę – to czysta fizjologia. Poprzez świadomy oddech zmieniasz chemię swojego organizmu, docierając tam, gdzie normalnie nie ma dostępu.
Poznajesz technikę oddechu holotropowego. Słuchasz narracji połączonej z klimatyczną muzyką. Zaczynasz oddychać w specyficznym rytmie, który wycisza "analityka" w Twojej głowie. Poczujesz przepływ energii, lekki dyskomfort – to znak, że proces się rozpoczął.
Ciało zaczyna uwalniać to, co trzymało latami. Może pojawić się drżenie mięśni, zmiany temperatury, a nawet śmiech czy łzy. To fizyczny dowód na to, że puszczają blokady fizyczne i emocjonalne.
Po intensywnej pracy następuje głęboki relaks. Umysł jest cichy, ciało lekkie. To stan, w którym problemy zyskują właściwą proporcję, a Ty odzyskujesz dostęp do swojej intuicji i wewnętrznej MOCY. Widzisz rozwiązania, których wcześniej nie dostrzegałeś.
Nazywam się Grzegorz Szczotka. Jeszcze niedawno po prostu funkcjonowałem. Praca, obowiązki, rachunki. Wszystko ogarnięte.
Na zewnątrz wszystko wyglądało w miarę w porządku. W środku? Rozczarowanie sobą. Alkohol. Apatia. Nadwaga. Bez wielkiego dramatu. Raczej ciche poczucie, że to nie mój maks.
Postanowiłem otworzyć się na nową wiedzę i doświadczenia. Tak trafiłem na sesje oddechowe. Zmierzyłem się na nich z lękiem, napięciem i rozczarowaniem. Pojawiły się uwalniające łzy, nawet ból fizyczny. Zrozumiałem że emocje można obserwować, a nie tłumić co sprawia, że decyzje w moim życiu są lepsze.
Dziś mam ponad 550 dni bez używek. Waga w dół o –40 kg. Ukończony maraton. Miesiące intensywnej pracy z oddechem i emocjami. Nie dlatego, że jestem wyjątkowy. Dlatego, że w pewnym momencie przestałem uciekać od odpowiedzialności za siebie, za własne życie.
Jestem certyfikowanym trenerem oddechu. Ukończyłem Szkołę Oddechu u Mariusza Mroza. Pracuję z facetami, którzy "niby dają radę", ale czują, że stać ich na więcej. Z własnego doświadczenie wiem jak przejść ten proces ku odwadze, sprawczości i odpowiedzialności! Możemy iść wspólne podczas sesji oddechowej. Zapraszam. (Zobacz certyfikat)